Minął Styczeń

Styczeń to czas nowego początku. Tym razem nieoczekiwanie przyniósł restart RetroKultury, a co za tym idzie nowego comiesięcznego cyklu jakim jest Przegląd RetroKulturalny. Dziś w Przeglądzie kilka słów o powrocie Retro, przypomnienie o pięćdziesięcioleciu marki Hot Wheels i lekcja historii Hot Roddingu.

Nowy Początek

Z tą całą RetroKulturą bywa ciekawie. Jeszcze miesiąc temu przez myśl by mi nie przeszło, że ten mający już 7 lat projekt powróci na własny serwer i wróci do życia. Jednak zapowiedź zmian odnośnie zasięgu postów na Facebooku, który był przez ostatni rok z okładem jedynym nośnikiem RetroKultury, dała do myślenia co z tym fantem począć.

Kilka prywatnych wiadomości, które świadczyły o tym, że RK dociera dość daleko i cieszy się wśród niektórych osób pewnym szacunkiem i kilka postów na wspomniany Facebooku kazały mi raz jeszcze zastanowić się nad losami „Retro”.

Decyzja zapadła, w ciągu kilku godzin powstała ta oto skromna strona. Dlaczego tak szybko? Bo mój pomysł na RetroKulturę 2.0 narodził się ponad dwa lata temu. W końcu nastąpił czas, żeby wprowadzić go w życie.

Każdy pomysł w zderzeniu z rzeczywistością wymaga pewnych korekt, zatem i tutaj spodziewam się stałych, acz niewielkich zmian w wyglądzie i organizacji strony.

Jak ma być?

Express to kategoria, która prawdopodobnie zostanie rozbita na dwie podkategorie. Zamysł jest taki, żeby w postaci krótkich wpisów pokazywać Wam warte uwagi wydarzenia, inicjatywy, gadżety itd.

W tym miejscu bezcenna będzie pomoc Czytelników Retro. Informujcie proszę o wszystkim, co Waszym zdaniem powinno w Expressie zostać pokazane.

Przegląd RetroKulturalny ma być publikowany raz w miesiącu. W tym miejscu chciałbym przede wszystkim prezentować Wam artykuły z innych stron warte uwagi. Tu także przyda się Wasza pomoc, przy doborze treści wartych polecenia.

Przegląd RK to także dobre miejsce do bardziej ogólnych wypowiedzi, jak choćby dzisiaj.

Mam nadzieję, że uda się w tym roku zrealizować plan i RetroKultura stanie się miejscem wymiany informacji o wszystkim co retro, ze szczególnym wskazaniem na to co dzieje się w tej materii w Polsce.

A teraz czas na zasadniczą część styczniowego Przeglądu.

50 lat Hot Wheels

Pięćdziesięciolecie marki Hot Wheels zasługuje na dłuższe potraktowanie i być może tak się jeszcze stanie. W końcu Matell będzie świętował tę rocznicę przez cały 2018 rok. Mamy więc jeszcze trochę czasu.

Posiadając zaledwie 200-250 małych „gorących kółek” nie mogę się uważać za rasowego kolekcjonera. Tym bardziej, że przytłaczająca większość z tej kolekcji to autka ze standardowych serii dostępnych w popularnych hipermarketach. Do tej części mojego hobby podchodzę na luzie i pewnie minie jeszcze sporo czasu, aż zacznę budować zbiór samochodzików cenionych przez zaawansowanych kolekcjonerów. Jeżeli w ogóle to nastąpi.

A co do rocznicy, Hot Wheels przygotował małą specjalną. Mam nadzieję, że uda się ją zebrać podczas zakupów w zwykłych sklepach. Poniżej filmik na którym możecie tę serię zobaczyć:

W tym miejscu warto także udać się na blog Slowmotive, do tekstu Małe, gorące kółka„. W odróżnieniu od Michała, ja urodziłem się nieco później. Kiedy przypadły moje czasy na rajdy po dywanie, czyli w pierwszej połowie lat 90′ Hot Wheelsy i Matchboxy były już łatwiej dostępne. Szkoda, że tak niewiele z nich zachowało się do dzisiaj. Chociaż dalej mam nadzieję, że znajdzie się pudełko pełne małych czterokołowych wspomnień.

Slowmotive Michał Mazurek
Slowmotive Michał Mazurek

Hot Rod

Hot Wheels zawsze przywodzą na myśl Hot Rody i wszelkiej maści Kustomy. Początkowo ten klimat miał być wyróżnikiem marki na tle liczniejszej niż dziś konkurencji rynkowej. Dziś te małe samochodziki są swoistym nośnikiem amerykańskiej kultury samochodowej.

W Polsce, nie tylko dzięki Hot Wheelsom Hot Rody to pojęcie powszechnie znane. I chociaż nie ma tutaj jakiejś konkretnej definicji, nie każde pochlapane czarnym matem, pocięte i głośne auto to Hot Rod. Jak więc poznać tradycyjnego Hot Roda? Trzeba zerknąć na karty historii i znaleźć egzemplarz wzorcowy. Tym bez wątpienia jest Roadster Boba McGee.

O tej wspaniałej maszynie pisałem TUTAJ. Jest to pierwszy z trzech zaplanowanych tekstów o ikonach Kultury Kustom.

I to by było na tyle

Styczniowy Przegląd RK dobiegł końca. Następny za miesiąc. Będzie wspaniale jeżeli zechcecie podrzucić kilka swoich pomysłów i uwag. Każdy link na wagę złota! Piszcie w komentarzach lub na msk.rrip@gmail.com

MSK

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *